Co kwartał budżety na bezpieczeństwo rosną, a nowe narzędzia i usługi obiecują coraz więcej. Jednak pomimo stałego wzrostu wydatków na cyberbezpieczeństwo nagłówki gazet wciąż pełne są wiadomości o naruszeniach. Atakujący stają się coraz sprytniejsi, luki w zabezpieczeniach się mnożą, a zespoły ds. bezpieczeństwa pracują na pełnych obrotach.
Zatem o co tu właściwie chodzi? Jak to możliwe, że organizacje inwestują miliony w zabezpieczenia, a mimo to wciąż czują, że są o jedno kliknięcie od katastrofy?
Wiemy, jak poważnie podchodzisz do cyberbezpieczeństwa. Problem w tym, że rosnące inwestycje nie zawsze realnie przekładają się na poprawę stanu bezpieczeństwa. I wcale nie chodzi tu o wysokość budżetu, lecz o to, w jaki sposób środki są wykorzystywane.
W przygotowanym przez NTT DATA dokumencie "Zabezpiecz swój biznes z prędkością AI" kompleksowo omawiamy przyczyny, o których mowa poniżej i wyjaśniamy, jak je rozwiązać podczas transformacji cyberbezpieczeństwa tak, aby być gotowym na erę sztucznej inteligencji.
1. Cyberbezpieczeństwo jest traktowane po macoszemu w strategii biznesowej
Na posiedzeniu zarządu trwają rozmowy o kluczowej inicjatywie: nowej platformie chmurowej mającej poprawić obsługę klientów. Kilka pomieszczeń dalej zespół bezpieczeństwa wdraża plan aktualizacji i konfiguruje nowe zabezpieczenia punktów końcowych. Oba zespoły wykonują ważną pracę. Problem w tym, że nie robią tego w porozumieniu.
Gdy cyberbezpieczeństwo jest odcięte od strategii biznesowej i funkcjonuje w próżni, staje się reaktywne. Decyzje podejmowane są w izolacji, często jako dodatek do projektów transformacyjnych. Bezpieczeństwo zamiast wspierać rozwój, zaczyna go hamować.
Rezultat? Inwestycje spełniają wymogi formalne, ale niewiele wnoszą do długoterminowej odporności organizacji.
O ile bezpieczeństwo koncentruje się na odpieraniu zagrożeń, o tyle musi także umożliwiać organizacji pewny i niezakłócony rozwój. Bez odpowiedniego zgrania działań rosnące wydatki nie przekładają się na realną gotowość.
PRZECZYTAJ TAKŻE Nowoczesna odporność biznesowa: ramy ciągłej gotowości
2. Luka w percepcji: Cyberbezpieczeństwo jako hamulec biznesu
Pomimo kluczowego znaczenia cyberbezpieczeństwo wciąż ma problem z reputacją. Wielu interesariuszy postrzega je jako hamulec dla wyników biznesowych. Gdy takie przekonanie się utrwali, inicjatywy bezpieczeństwa tracą na priorytecie, a decyzje inwestycyjne skupiają się na łataniu dziur zamiast na prewencji.
Budowanie zaufania oznacza zmianę podejścia do cyberbezpieczeństwa w Twojej organizacji tak, by bezpiecznie wprowadzać innowacje, chronić zaufanie klientów i wzmacniać odporność.
3. Koszty bez jasnych rezultatów
Inwestycje w cyberbezpieczeństwo często rosną szybciej niż zrozumienie, jakie realne efekty mają przynieść. W rezultacie pojawiają się nakładające się na siebie funkcjonalności — wiele narzędzi, które wykonują podobne zadania. A koszty rosną. Projekty integracyjne ciągną się miesiącami, a reakcja na incydenty spowalnia, bo dane są rozproszone w wielu silosach.
Tymczasem zarząd zaczyna kwestionować zwrot z inwestycji w cyberbezpieczeństwo i to, czy faktycznie przekładają się one na realne rezultaty biznesowe. Często prowadzi to do kolejnych, reaktywnych zakupów w stylu: „Skoro to narzędzie nie rozwiązało problemu, może następne zadziała”.
To kosztowne zamknięte koło, które rzadko przynosi realne efekty zauważalne z perspektywy biznesu, takie jak zmniejszenie ryzyka czy zwiększenie odporności organizacji. A to są rezultaty, na których najbardziej zależy zarządom i kadrze Clevel.
4. Spirala nadmiernej złożoności: Za dużo narzędzi, za mało spójności
Wiele środowisk bezpieczeństwa przypomina cyfrową kołdrę uczytą z kolorowych łatek – dziesiątki narzędzi kupowanych w różnym czasie do rozwiązywania różnych problemów. Firewall tutaj, wykrywanie zagrożeń w punktach końcowych tam, a monitorowanie chmury gdzie indziej.
Każde narzędzie stosuje się w jakimś celu, ale jeśli narzędzia nie są ze sobą zintegrowane, tworzą się silosy ograniczające widoczność. Różne konsole generują różne alerty zmuszając zespoły do ręcznego łączenia kropek pomiędzy systemami, które się ze sobą nie komunikują.
Analityk bezpieczeństwa próbujący odtworzyć przebieg incydentu może spędzić godziny przeskakując między różnymi dashboardami. A kiedy w końcu uda mu się złożyć pełny obraz, atakujący jest już o krok dalej.
Ten brak spójności spowalnia reakcję, zwiększa koszty, wyczerpuje zasoby i pozostawia niebezpieczne ślepe punkty. Paradoks jest bolesny: im więcej narzędzi dodajesz, tym masz często mniej kontroli.
5. Problem niespójnego egzekwowania polityk
Nawet najlepsze polityki tracą swoją skuteczność, jeśli nie są stosowane konsekwentnie. W wielu organizacjach egzekwowanie zasad bezpieczeństwa jest niespójne w złożonych, rozproszonych środowiskach. Często funkcjonuje jedna polityka dla systemów onpremise, inna dla środowisk chmurowych, a jeszcze kolejna dla OT.
Podejście polegające na łataniu tworzy kolejne luki, w których ryzyka mogą swobodnie narastać. Błędnie skonfigurowane uprawnienia w zapomnianej instancji chmurowej mogą stać się otwartą furtką. A ponieważ każde środowisko jest zarządzane osobno, te niespójności często pozostają niezauważone. Aż do momentu, gdy jest już za późno.
W czasach, gdy ekosystemy hybrydowe i wielochmurowe oraz przetwarzanie brzegowe są normą, spójna i jednolita ochrona, oparta na mądrych politykach, jest niezbędna.
PRZECZYTAJ TAKŻE Proaktywne działania, bezpieczne rezultaty: Uczyń swoją organizację odporną cyfrowo
Droga naprzód: Mądrzej, a nie więcej
Rozwiązaniem jest mądrzejsze wydawanie środków począwszy od traktowania cyberbezpieczeństwa jako kluczowego elementu strategii biznesowej, a nie dodatku do technologii i zgodności.
Liderzy rynku odchodzą od reaktywnych, rozproszonych mechanizmów obrony na rzecz ciągłych, zintegrowanych strategii, które adaptują się w czasie rzeczywistym. Priorytetem staje się integracja, pełna widoczność i automatyzacja, a inwestuje się w spójne ekosystemy, zamiast w oderwane od siebie narzędzia.
Zadają oni sobie następujące pytania:
- Jak ta inwestycja wspiera nasze cele biznesowe?
- Jak poprawi ona widoczność w całym naszym środowisku?
- Czy będzie się dostosowywać, gdy zmienią się nasze zagrożenia i nasze priorytety biznesowe?
Gdy wydatki na cyberbezpieczeństwo są odpowiednio powiązane ze strategią, zwrot z inwestycji staje się mierzalny — zarówno poprzez silniejsze zabezpieczenia, jak i większe zaufanie, szybszą innowację oraz trwałą odporność organizacji.
CO DALEJ
Przeczytaj nasz dokument NTT DATA "Zabezpiecz sukces swojego biznesu z prędkością AI" i zobacz, jak możemy pomóc Ci zbudować podejście do cyberbezpieczeństwa, które jest dopasowane do biznesu, zorientowane na rezultaty, uproszczone i zintegrowane.